W Lublinie, Sandecja Nowy Sącz gładko pokonała tamtejszy Motor aż 4:1.
Motor Lublin - Sandecja Nowy Sącz 1:4(0:3)
Wojciech Białek 49 - Michał Jonczyk 13, Grzegorz Kmiecik 20, Rudolf Urban 40, Maciej Bębenek 67
Motor: Łukasz Gieresz - Marcin Syroka, Dawid Ptaszyński, Michał Maciejewski (18 Tomasz Lenart), Grzegorz Wojdyga - Marcin Popławski, Przemysław Żmuda, Rafał Król (46 Dominik Płaza), Damian Niemczyk (74 Paweł Adamiec) - Wojciech Białek, Marek Fundakowski.
Sandecja: Mariusz Różalski - Marcin Makuch, Ján Fröhlich, Rafał Jędrszczyk, Marijan Choruži - Maciej Bębenek (85 Sebastian Janik), Cheikh Tidiane Niane, Rudolf Urban, Dariusz Gawęcki, Michał Jonczyk (69 Martin Hloušek) - Grzegorz Kmiecik (78 Marek Kozioł).
żółte kartki: Ptaszyński, Żmuda - Gawęcki, Fröhlich, Niane.
czerwona kartka: Mariusz Różalski (75. minuta, Sandecja, za faul).
sędziował: Jacek Zygmunt (Jarosław).
widzów: 2000
Dariusz Wójtowicz, Sandecja:
- Dziękuje mojemu zespołowi za grę na anormalnych warunkach, na ciężkim boisku i za to, że wzięli sobie do serca, aby nie lekceważyć przeciwnika, który z nowym trenerem mógł być groźny. Pierwsza połowa była znakomita w naszym wykonaniu, nasza przewaga nie podlegała dyskusji. Gorzej było w drugiej połowie, gdy do głosu doszli gospodarze, ale w sumie odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Jednak nie popadamy w samozachwyt.
Bogusław Baniak, Motor:
- Przeżyłem szok w pierwszej połowie. Jakby tajfun przeleciał przez Lublin. Napompowany balon pękł. Za wynik biorę odpowiedzialność. Trzeba teraz zrobić wszystko, żeby ratować zespół, chociaż na pewno przed nami rozmowy z zarządem. Dziękuję działaczom, bo zrobili wszystko, żeby zespół mógł się dobrze przygotować do meczu. Byliśmy ma mini zgrupowaniu. Czy coś zmienię w składzie przed następnym spotkaniem? Będzie prawdopodobnie zmiana w bramce.
źródło: własne / sportowetempo.pl






















